Najpierw sprawdź, potem zgłaszaj. Rzecz trudnościach w rejestrowaniu znaków towarowych w Urzędzie Patentowym RP

Nie ma zdolności rejestrowej znak towarowy złożony wyłącznie z oznaczeń ogólnoinformacyjnych używanych zwykle do oznaczenia rodzaju towaru lub usługi, nawet, jeśli te oznaczenia są sformułowane w innym języku niż polski.

Zazwyczaj osoba zgłaszająca znak towarowy do Urzędu Patentowego RP zdaje sobie sprawę z tego, że nie uzyska prawa na oznaczenie, które weszło do tzw domeny publicznej i ma charakter ogólnoinformacyjny.

Przykładem takiego znaku może być oznaczenie krem pod oczy.

 

P9210639

 

To jasne, ale należy sobie zdawać sprawę z faktu, że pojęcie „ogólnoinformacyjności” nie jest w 100% definiowalne. Inaczej mówiąc nie można z całą pewnością stwierdzić, że coś jest ogólnoinformacyjne, a coś nie jest.

Można nawet zaryzykować twierdzenie, że dla kogoś dany znak towarowy jest konkretną nazwą rodzajową, a dla drugiej osoby nie.

Przykład:

Zdaniem Kolegium Orzekającego przedmiotowy znak towarowy JAVEL nie ma dostatecznych znamion odróżniających, gdyż stanowi określenie wskazujące na rodzaj towaru. Określenie „eau de javel” stanowi nazwę rodzajową. (…) „Eau de javel”, zgodnie z definicją zaczerpniętą ze słownika Francusko – Polskiego, to „woda z Javel”, „woda chlorowana”, „chlorek do bielizny”. (…) Twierdzenie, że oznaczenie JAVEL nie ma charakteru opisowego pomimo niekwestionowania określenia „eau de javel” jako nazwy rodzajowej jest, w ocenie Kolegium, nieprawdziwe. Pozbawienie (czy opuszczenie), w przedmiotowym oznaczeniu, określenia „eau de” znaczącego tyle, co „woda” lub „woda z” nie nadaje temu oznaczeniu fantazyjnego charakteru, które umożliwiałoby odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. W ten sam sposób nie mają charakteru fantazyjnego określenia „utleniona” lub „kolońska”, gdyż pomimo braku określenia „woda” oznaczenia te nadal będą uniemożliwiały identyfikacje przedsiębiorcy z uwagi na ich opisowy charakter.

Wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 sierpnia 2006 r. VI SA/Wa 153/06

Co ciekawe, zgodnie z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z dnia 9 marca 2006 roku w sprawie C-421/04 Matratzen Concorde AG przeciwko Germany SA „Matratzen II” zgodnie, z którym nie ma przeszkód rejestracji w państwie jako krajowego znaku towarowego wyrazu zapożyczonego z języka innego państwa, chyba że – jak zastrzegł Trybunał – właściwi odbiorcy w państwie, w którym wniesiono o rejestrację, byliby w stanie odczytać znaczenie tego słowa.

Idąc tropem ETS, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że:

W świetle powyższych rozważań uprawnionym jest twierdzenie, że oznaczenie rodzajowe „javel” znane było i jest nie tylko fachowcom z dziedziny chemii, ale także przeciętnym konsumentom i konkurentom. Tym samym właściwi odbiorcy w państwie polskim, a więc odbiorcy na rynku chemii gospodarczej, są w stanie odczytać właściwe znaczenia słowa „javel”.

Wniosek z powyższych rozważań jest następujący:

Zgłaszasz znak towarowy do Urzędu Patentowego RP?

Sprawdź czy nie jest on oznaczeniem ogólnoinformacyjnym. Fakt, że Twój znak towarowy składa się ze słów obcych nie oznacza, że zostanie on zarejestrowany, bowiem może okazać się polscy konsumenci są świetnie zorientowani w jego znaczeniu!

Dlatego swoim klientom zawsze rekomenduję rzecz następującą:

Najpierw sprawdź, potem zgłaszaj!

Profesjonalne badanie w bazach znaków towarowych może nie tylko wykazać, że mogą wystąpić trudności w zarejestrowaniu znaku towarowego w Urzędzie Patentowym RP, lecz także zasugerować odpowiednie zmiany w oznaczeniu, które znacznie zwiększą szansę na uzyskanie prawa.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: