Ogranicz liczbę „znajomych” do absolutnego minimum…

Nie, nie… Spokojnie! Nie będę namawiał do kasowania niektórych kontaktów w telefonie, chociaż wczoraj to zrobiłem 🙂

Chodzi mi o inny temat….

Za wynalazcę radia uważa się powszechnie syna włoskiego kupca z Lombardii Guglielmo Marconiego. Jednakże konkurentami do tytułu wynalazcy tego urządzenia byli także serbski inżynier i wynalazca Nikola Tesla oraz rosyjski fizyk Aleksandr Popow. Powszechnie jednak mało znany jest fakt, że pierwszym, który zaprezentował bezprzewodową łączność był Sir Oliver Joseph Lodge – naukowiec, autor kilku patentów kluczowych dla rozwoju telegrafii bez drutu.

Ten krótki rys historii wynalazku pokazuje jak wielu „ojców” potrafi ujawnić się, gdy powstanie ciekawe rozwiązanie…

radio

Ale do rzeczy..

Często stykam się z informacjami od swoich klientów, którzy tłumaczą mi, że tworząc dane rozwiązanie, np. „Urządzenie do wieszania firanek na karniszu” korzystali z usług i pomocy jakiegoś znajomego, no może dwóch znajomych… W zasadzie to nawet było ich kilku, no bo był technik, grafik, informatyk, mechanik, a Pan Waldemar – sąsiad trzymał karnisz…

I tak, czasami liczba „ojców” danego rozwiązania zaczyna być dość pokaźna, a każdy z nich ma „istotny wkład twórczy”.

Prawie zawsze każdy wynalazca tłumaczy się podobnie: wie pan, to są moi znajomi, ja ich znam, ci znajomi są w porządku…

Okey, ale problemu nie ma przy tworzeniu, problem powstaje gdy „urodzi się dziecko” w postaci wynalazku, wzoru użytkowego lub wzoru przemysłowego...

Przypomnę, że wspomniany Tesla procesował się z Marconim o patent na radio wiele lat, a długie procesowanie doprowadziło Teslę do bankructwa. Jak pisze Wikipedia: Ostatecznie dobił go fakt przyznania Marconiemu nagrody Nobla za skonstruowanie radia, mimo iż korzystał on przy tym z teorii stworzonych przez Teslę. Ironią losu jest to, że ostatecznie odwołanie Nikoli Tesli w sprawie patentu na radio do sądu najwyższego USA zostało wygrane już po jego śmierci w 1943 roku.

Wniosek?

Ogranicz liczbę owych „znajomych” do absolutnego minimum, a z tymi którzy Ci pomagają podpisz odpowiednią umowę.

Ps. o umowach napiszę niebawem.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: