Użycie w polskim znaku towarowym słów obcojęzycznych

Szukając pomysłu na ciekawy znak towarowy często przedsiębiorcy wertują słownik z językami obcymi. Po udanym wyborze rodzi się pytanie: czy wybrane oznaczenia uzyska prawo ochronne w Urzędzie Patentowym, skoro ono coś konkretnie oznacza?

Dlatego warto prześledzić jeden przypadek.

Sprawa zaczęła się 25 kwietnia 2005 r, kiedy złożony został wniosek o rejestrację znaku towarowego: BIEN DONG.

Urząd Patentowy RP (UPRP) decyzją z dnia 18 kwietnia 2008 r. udzielił na prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy BIEN DONG nr R-204010 przeznaczony do oznaczania usług zaliczanych do klas: 36, 39 i 43 (między innymi chodzi o usługi: ubezpieczenie, doradztwo, informacja w sprawach ubezpieczeń, ubezpieczenie zdrowotne, biura i agencje turystyczne, organizowanie podróży, wycieczek, rezerwacja miejsc i biletów na podróż, rezerwacja noclegów i kwater, rezerwacje hotelowe, barowe usługi, bary szybkiej obsługi, domy turystyczne, hotele, motele i inne).

BienDong

Wobec powyższej decyzji udzielającej prawo ochronne na znak towarowy złożono sprzeciw, w którym stwierdzono między innymi, że:

nazwa ta jest urzędowym oznaczeniem obszaru geograficznego, stosowanym w państwie wietnamskim i jako taka powinna pozostać w wolnym obrocie. Ponadto znak towarowy wprowadza odbiorców w błąd co do charakteru czy właściwości usług świadczonych przez uprawnionego, ponieważ oznaczenie w swej treści odnosi się do obszaru morskiego, co kojarzy się z transportem morskim, nie zaś do pośrednictwa w sprzedaży biletów lotniczych, czy usługami turystycznymi. Znak towarowy wprowadza odbiorców w błąd co do miejsca, z którego usługa jest świadczona, ponieważ uprawniony świadczy swe usługi na terenie Polski, a nie Wietnamu.

 

tyc6bodtxu-rafa-prada

Odpowiadając na stanowisko skarżącej, uprawniony stwierdził, że wyrażenie BIEN DONG jest słowem bezwzględnie abstrakcyjnym dla przeciętnego Polaka, który nie wie co oznacza w języku wietnamskim.

Na początek sprawa trafiła przed Kolegium Orzekające ds Spornych Urzędu Patentowego RP.

Decyzją z lipca 2010 r. UPRP po rozpoznaniu w trybie postępowania spornego oddalił sprzeciw

Podobne stanowisko zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA), który wyrokiem z dnia 13 maja 2011 r., ( VI SA/Wa 396/11), oddalił skargę i uznał, że:

Sporny znak towarowy BIEN DONG jest oznaczeniem fantazyjnym względem usług w klasie 36, 39, 43 do oznaczania których został przeznaczony. Połączenie dwóch nie znanych w języku polskim słów „BIEN” i „DONG” sprawia, że mamy tu do czynienia z wyrażeniem o charakterze fantazyjnym zarówno pod względem fonetycznym (specyficzna wymowa), znaczeniowym (brak znaczenia w języku polskim) czy wizualnym (pisownia zawierająca specyficzne znaczki charakterystyczne dla języków wschodnich).

Vietnam

Sprawa trafiła wyżej i wyrokiem z dnia 11 grudnia 2013 r., ( II GSK 1406/12 ) NSA, podzielił stanowiska zajęte przez UPRP i WSA i oddalił skargę kasacyjną twierdząc, że:

w razie użycia w znaku towarowym oznaczeń o charakterze informacyjnym w języku obcym, tylko nabywca dostatecznie dobrze znający ten język zwróci na to uwagę. Zatem, tylko dla tej właśnie kategorii nabywców znak towarowy, zawierający oznaczenia o charakterze informacyjnym związane z towarem, nie pełni funkcji odróżniającej co do pochodzenia towaru. Natomiast dla nabywcy, który nie zna dostatecznie dobrze języka obcego, oznaczenie takie będzie miało charakter fantazyjny.

Zatem znak towarowy BIEN DONG ma tzw abstrakcyjną zdolność odróżniania i konkretną zdolność odróżniającą.

Co ważne – nie ma on również charakteru opisowego dla usług, dla których został zarejestrowany.

u2uyww9tw0s-larm-rmah

Konkluzja:

Sprawa ta dość jasno przedstawia aktualne poglądy orzecznictwa na problem rejestracji znaku towarowego zawierającego słowa obce.

Decyzje zarówno Urzędu Patentowego, jak i obu sądów wydają się klarowne i logiczne i są jasnym sygnałem dla przedsiębiorców, którzy poszukują oryginalnych znaków towarowych dla swoich towarów i usług.

Oczywiście przed wyborem tak fantazyjnego znaku towarowego warto sprawdzić w bazach, czy ktoś już nas nie ubiegł i nie zarejestrował znaku podobnego lub nawet identycznego, wszak ową fantazyjność znaku wyznaczają granice danego języka (tutaj: języka wietnamskiego).

 

Poprzedni wpis:

Następny wpis: