Pomysł na patent czyli o co chodzi z tymi wynalazkami?

Tematowi temu poświęciłem już kilka wpisów, ale ponieważ nigdy dość wyjaśnień, zwłaszcza że pytania wracają – i ja wrócę do zagadnienia.

O co chodzi z tymi wynalazkami? To pytanie, które stawia sobie zawsze osoba, który zawodowo tworzy i kreuje…

W internecie panuje chaos. Brak jest rzetelnej i przystępnej informacji, dlatego spróbuję niniejszym wpisem zapanować nad materią…

Na początku warto sięgnąć do definicji, tzw definicji ustawowej, która powinna pomóc w odpowiedzi na tak postawione pytanie. Niestety już na samym początku pojawia się problem.

sad-trees

Ustawa Prawo własności przemysłowej nie definiuje wprost wynalazku, a w art. 24 określa, że:

patenty są udzielane – bez względu na dziedzinę techniki – na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania.

Zazwyczaj po przedstawieniu wynalazcy, który przychodzi do mnie po poradę takiej definicji otrzymuję gorącą prośbę o jej uproszczenie czyli przetłumaczenie na język zrozumiały.

Czyli: o co tu chodzi?

Z powyższej definicji wynika, że istotą jest tu pewna nowatorskość rozwiązania technicznego.

Orzecznictwo określa to tak:

Jest ona rezultatem oryginalnej myśli twórczej wynalazcy, jego wysiłku intelektualnego, wiedzy przede wszystkim, ale nie tylko technicznej, wyobraźni, a nawet fantazji. Chroniony i wynagradzany jest właśnie ów wkład własnej pracy twórcy.

por. wyr. SN z 9.12.2004 r., II PK77/04, OSN 2005, Nr 13, poz. 193

wy3

Patent. 188310

Wydawać by się mogło, że to dość klarowne wytłumaczenie, ale nie do końca. No bo skoro mowa jest o pewnym wkładzie pracy twórczej, to przecież efektem owej pracy twórczej może być także powstanie samej koncepcji.

Dlatego po takiej próbie wytłumaczenia pojawia się najczęściej ze strony rozmawiającego ze mną wynalazcy zagadnienie pod nazwą:

No własnie! Ja mam świetną koncepcję!

Niestety, tutaj trzeba powiedzieć, za orzecznictwem jasno, że:

Sama koncepcja nie stanowi wynalazku. Aby wynalazek mógł być opatentowany, powinien być w zgłoszeniu przedstawiony w sposób umożliwiający zrozumienie zarówno przedstawionego przez zgłaszającego problemu technicznego, jak i rozwiązanie tego problemu. Brak charakteru technicznego rozwiązania, gdy w zgłoszeniu przedstawiono jedynie pomysł dotyczący koncepcji zastosowania pojazdu, który miałby zamieniać energię potencjalną wiatru na ruch obrotowy łopat, a techniczną stronę realizacji należałoby dopiero opracować na podstawie tego pomysłu. W ocenie WSA w Warszawie, w takiej sytuacji, gdy „cechy znamienne określone zostały za pomocą cech niematerialnych, tego typu rozwiązania nie uważa się za wynalazek

por. wyr. WSA w Warszawie z 13.9.2012 r., VI SA/Wa 2241/11, CBOSA

Koncepcja, a co za tym idzie idea nie mogą być wynalazkiem, a więc nie otrzymają patentu. To są tylko pewne podstawy do opracowania technicznej realizacji pomysłu.

A zatem ważna sprawa: po pomyśle musi pojawić się opracowana techniczna realizacja pomysłu.

Czyli:

1. Pomysł.
2. Techniczna realizacja pomysłu.

Ale to nie wszystko, skoro mamy pomysł i mamy opracowanie techniczne musimy widzieć za pomocą czego owa techniczna realizacja będzie dokonana (środki) i w jakim celu (jakie zagadnienie techniczne wynalazek ma realizować). Upraszczając nieco, wynalazek można określić jako rozwiązanie pewnego zagadnienia technicznego za pomocą określonych środków technicznych.

Czyli:

1. Pomysł.
2. Techniczna realizacja pomysłu.
3. Środki techniczne.
4. Cel.

Inaczej rzecz ujmując, mamy pewien problem, który do tej pory nie został rozwiązany lub jego rozwiązanie nie jest zadawalające i wskutek wysiłku intelektualnego człowieka nastąpił pewien krok, którego można określić mianem kroku wynalazczego.

W orzecznictwie sądowoadministracyjnym, przyjmuje się, że wynalazkiem jest

rozwiązanie jakiegoś problemu przy posłużeniu się zdatnymi do opanowania siłami przyrody dla osiągnięcia przyczynowo przewidywalnego rezultatu leżącego poza sferą intelektualnego oddziaływania człowieka

por. wyr. WSA w Warszawie z 18.5.2005 r.,VI SA/Wa2059/04 Legalis, oraz z 16.4.2010 r., VI SA/Wa 15/10, CBOSA

Nie ulega wątpliwości, że efekt naszej myśli wynalazczej w postaci wynalazku jest pewnym zmaterializowaniem pomysłu. Oczywiście ów pomysł nie musi mieć postaci gotowego prototypu, substancji chemicznej czy innej fizycznej postaci, wystarczy że będzie ujęty na papierze w formie schematu, rysunku poglądowego, opisu czy rzutu.

Przykładowo:

wy2

Patent nr. 203101

Czyli:

1. Pomysł.
2. Techniczna realizacja pomysłu.
3. Środki techniczne.
4. Cel.
5. Ujęcie na papierze.

Na zakończenie warto zacytować fragment innego orzeczenia, które w interesujący sposób sumuje nasze dzisiejsze rozważania. Trzy podsumowujące elementy pogrubiłem i podkreśliłem.

wynalazek, w świetle prawa polskiego, musi wiązać się z oddziaływaniem na materię poprzez jej nowe techniczne wykorzystanie, a rezultatem wynalazku musi być wytwór materialny o nowej budowie lub składzie albo nowy sposób technicznego oddziaływania na materię. Wynalazki mogą być dokonywane we wszystkich dziedzinach techniki, ale jednak ciągle muszą mieć charakter techniczny. Wynalazek to jest rozwiązanie techniczne, które oczywiście jest poprzedzone przez pomysł, ale istotą wynalazku jest przedstawienie precyzyjnego sposobu realizacji tego pomysłu przy pomocy oddziaływania na materię, tak aby znawca mógł go w sposób powtarzalny realizować i otrzymać określony w wynalazku rezultat.

Sygn. akt VI SA/Wa 719/09, LEX nr 583588

Źródło wykorzystane we wpisie: P. Kostański, Prawo własności przemysłowej. Komentarz, w: Legalis. System Informacji Prawnej oraz baza wynalazków Urzędu Patentowego RP

Poprzedni wpis:

Następny wpis: